Jak pomóc alkoholikowi wyjść z nałogu?

anonim
zapytał 4 lata temu

oceń

5 odpowiedzi obeznanych

Amelka795
1
Amelka795 | 4 lata temu | 630 pkt
Trzeba sobie zdać sprawę, że czasami rodzina nie jest w stanie pomóc alkoholikowi, bo bardzo często jest współuzależniona. Najlepiej jest wysłać taką osobę na odwyk lub na terapię i nie bać się tego kroku! Jeśli koniecznie chce się próbować na własną rękę warto w okresie, w którym osoba uzależniona nie jest pod wpływem alkoholu postarać się porozmawiać z nią. Powiedzieć o tym ile złego jej nałóg jest w stanie zrobić w waszej rodzinie. Należy powiedzieć, że jeśli będzie chciał wyjść z nałogu, to na pewno się mu pomoże, ale do tego potrzeba silnej woli i ani kropli alkoholu! Trzeba pamiętać, że jeśli się jest uzależnionym to terapią jest tylko i wyłącznie zupełna abstynencja!
0
Oczywiście że wysłanie alkoholika na odwyk czy terapię jest najlepszym rozwiązaniem, tylko właśnie sęk w tym, że taka osoba musi tego chcieć - pójść na leczenie z własnej woli, bo inaczej nici z leczenia. Na stronach osrodków leczenia uzależnień jak np podkrakowski Versus ( http://www.versusmed.pl/alkoholizm ) duzo jest artykułów z tej tematyki do poczytania. W każdym razie pomóc można każdemu, ale nie na siłę... tak to nie zadziała – AleksanraZN

– 10 mies. temu

onka89
0
onka89 | 3 lata temu | 3391 pkt
Jest to ciężkie. Ale nie znaczy to, że nie do zrealizowania. Przede wszystkim trzeba taką osobę wspierać. I być przy niej. Często taka osoba będzie przechodzić załamania, wahania nastroju, i to może odbić się na innych.
daniel12
0
daniel12 | 3 lata temu | 20 pkt
Ja wspierałm syna od kilku lat.Za wszelką cenę usiłowałam zmusić go do leczenia , załatwiałam ośrodki(uciekał) detox-y (wracał i pił dalej).Wyciągałam z długów, tarapatów, płaciłam zaległe czynsze, aby nie spał na ulicy.Wszystko na nic.Sama przeszłam terapią dla współuzależnionych,podczas gdy on nie chciał się leczyć.Mam dość.Zostawiłam go samemu sobie i albo....., albo.....
Kasia
Gogee
0
Gogee | 3 lata temu | 157 pkt
Można osobę taką wysłać na odwyk do publicznych placówek (do specjalistycznych jednostek- refundowanych z NFZ) bądź też do prywatnej placówki (wiąże się to z wysokimi kosztami). Przeważnie jednak osoba wraca z odwyku i dalej niestety pije.
Z alkoholikiem możemy starać się walczyć również w domu. Wygląda to w ten sposób że non- stop kontrolujemy daną osobę (gdy wychodzi z domu po jej powrocie sprawdzamy trzeźwość), przeszukujemy jej rzeczy (sprawdzając czy nigdzie nie schowała alkoholu).
Próbę bardziej rygorystyczną jest wszycie esperalu. Spowoduje on że osoba spożywająca alkohol będzie bardzo źle na niego reagować. Niestety esperal nie będzie działał po przepiciu go (co niestety może prowadzić również do śmierci pacjenta).
Słyszałem także o pomocy psychologów i psychiatrów- działa to najsłabiej. Istnieją dramatyczne rozwiązania jak np. zostawienie alkoholika samemu sobie aż sięgnie dna (terapia szokowa)...
Lennykable
0
Lennykable | 3 lata temu | 60770 pkt
Często działania, które w zamyśle mają pomóc alkoholikowi wyjść z jego nałogu, takie jak dbanie o niego, pilnowanie wszystkich jego spraw, namawianie, przypominanie, nawet wylewanie alkoholu do zlewu, w rzeczywistości prowadzą do tego, że alkoholikowi jest jeszcze łatwiej kontynuować swój nałóg. Rozmowy, troska, są potrzebne, ale nie da się nikogo zmusić siłą do leczenia, jeśli sam tego nie chce. To on, mimo, że alkoholizm to choroba, jest odpowiedzialny za własne życie. Skoro tak, to tylko on może decydować. Najlepsze, co możemy zrobić, to dać mu tyle przestrzeni, żeby sam mógł zdecydować o leczeniu. Wspierać go, jeśli podejmie tę decyzję (sam!), ale nie pomagać mu w piciu.

Twoja odpowiedź

Każda wypowiedź zawiera link "dodaj komentarz". Nie umieszczaj komentarzy w tym polu.